Dzień na Harmenzach - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział I

Narrator siedzi w cieniu kasztanowca, dokręca kluczem złączenia wąskotorowej kolejki. Dookoła są również inni pracujący ludzie: Grecy i Macedończycy. Przychodzi pani Haneczka, znajoma Tadka. Proponuje mężczyźnie jedzenie, jednak ten nie jest głodny. Rozmawiają o mydle, które Tadek miał ofiarować pani Haneczce, a które zostało ukradzione. Następnie narrator rozmawia z Żydem, który wieszał ludzi w lagrze pod Poznaniem. Ci ludzie byli w ten sposób karani za kradzież na przykład bochenka chleba. Powiesił nawet własnego syna. Tadek oburza się. Żyd stara się mu wytłumaczyć, dlaczego zabijał. Mówi, że
„głód jest wtedy prawdziwy, gdy człowiek patrzy na drugiego człowieka jako na obiekt do zjedzenia”.
Tadek, odchodząc, mówi do starego człowieka, iż
„[…]dziś będzie na lagrze wybiórka. Mam nadzieję, że razem ze swoimi wrzodami pójdziesz do komina”.

Rozdział II

Narrator opowiada o szynach kolejki, przy których pracuje. Tory chodzą raz tu, raz tam, a w miejscu, gdzie się krzyżują, jest żelazna płyta obrotowa. Półnadzy ludzie podnoszą płytę. On na nich krzyczy, kapo używa przemocy. Tadek rozmawia z kapo. Ten mówi robotnikowi, iż musi skończyć pracę do wieczora. Natomiast więźniowie rozmawiają o wybiórce. Starają się doprowadzić swoje ciało do porządku - masują mięśnie, zakrywają rany. Wiedzą, że jeśli będą wyglądać na chorych, trafią do gazu.

Tadek rozmawia z małym esmanem, że „za rok będą tu bolszewicy”. Esman zauważa zegarek na ręce Tadka, chce, aby ten mu go oddał. Gdy narrator mówi, że nie może, bo zegarek to pamiątka z domu, Niemiec zabiera mu go i rzuca o ścianę. Zdenerwowany Tadek zaczyna nucić „zakazane piosenki”, za co cudem unika kary.

Rozdział III

Opis drogi przez Harmenze. Na drodze mija się mały domek oraz parę metrów grząskiego błota i ziemi z trocinami polanej odkażającą substancją - aby nie przenieść żadnej zarazy na Harmenze. Na drodze rzędem stoją kotły z zupą. Każde komando ma swój własny kocioł. Często więźniowie kłócą się o kotły, oskarżają się o podmienianie ich. Częstym posiłkiem jest zupa pokrzywowa, która składa się z niemal samej wody.

W dalszej części rozdziału narrator opowiada o swojej wizycie u Iwana. Mężczyzna przyniósł mu słoninę od pani Haneczki - w ramach podziękowania za mydło, które prawdopodobnie Iwan ukradł Tadkowi. Oboje uważają, iż wynagrodzenie za dar dla pani Haneczki powinno być większe…

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Obraz lagrów w opowiadaniach Borowskiego
2  Proszę państwa do gazu - streszczenie
3  „Proszę Państwa do gazu” – plan wydarzeń



Komentarze
artykuł / utwór: Dzień na Harmenzach - streszczenie


  • a i się bardzo podoba ta literatura. Ale nie zgodzę się że jest nudnie opisana, choć rozumiem, że niektórym może się nie podobać. Swoją drogą to piszę prezentację maturalną na temat obozów, i literatura podoba mi się ze względu na to że jest taka prawdziwa....
    Kasia (kasiulka11316 {at} wp.pl)

  • Streszczenie bardzo dobre :) nie czytajac opowiadania mozna z tego opracowania wiele zapamietac i wywnioskowac :) Droga Pani Anno myśle ze kolor włosow niema tu nic wspolnego z tym ze ktos zachowuje sietak czy inaczej,ma takie poglady badz inne..sama mam temat o obozie koncentracyjnym i tez zdziwilo mnie ze ów maturzystka pisze ze to nudne..ale mysle ze kolor wlosow nie odgrywa tu zadnej roli ;) Pozdrawiam :)
    editkka ()

  • Jak jesteście wszyscy tacy przeczuleni na punkcie cierpienia innych ludzi to dlaczego odwracacie wzrok widząc martwe zwierzę na ulicy, dlaczego niemiły jest Wam widok starych, chorych ludzi, dlaczego nie potraficie spojrzeć na ropiejącą ranę? Nie każdy ma przyjemność otaczać się/ czytać/ uczyć o rzeczach nieprzyjemnych. O ile wiem w Polsce panuje wolność słowa, krytykę zachowajcie dla siebie. Ktoś kto ma inne, niepopularne poglądy nie musi być od razu głupi i niedorozwinięty. To osoby, które nie tolerują odmienności takie są :]
    Anna ()

  • dajcie spokoj `maturzystce`... nie powiedziała nic krzywdzacego, tylko wyrazila swoje zdanie i odczucia po lekturze tego tekstu. Ps. powinnismy czytac o rzeczach pieknych i dobrych a nie okrutnych i drastycznych, bo to tylko budzi frustracje zal i przemoc...
    max (maxxis1 {at} o2.pl)

  • MNIE TEŻ CIĘŻKO CZYTAC LITERATURĘ WOJNY I OKUPACJ ZAŁAPUJĘ DOŁA I CHOC JESTEM MAGISTREM POLONISTYKI ZAWSZE TEN TEMAT OMIJAŁAM. A ZAUWAŻYŁAM,ŻE I PROFESOROWIE UNIWERSYTETU NIECHĘTNIE ZAJMUJĄ SIĘ TYM TRUDNYM OKRESEM W LITERATURZE...
    aNKA ()

  • Droga Anno mogłabyś powstrzymać się od tych głupich komentarzy o blondynce. Może masz jakieś kompleksy na swoim punkcie ale zachowaj to dla siebie. Popieram Twoją przedmówczynię, że komentarze na tej stronie powinny dotyczyć streszczenia a nie ludzi. "Maturzystka" wyraziła swoje zdanie a Ty mogłabyś okazać trochę tolerancji dla innych i ich zdania. Streszczenie b. dobre. Ogólnie bardzo mi się podobają opowiadania T.Borowskiego. Są wciągające. Współczuję ludziom, którzy przeszli to piekło.
    BLONDYNKA ()

  • żal mi ludzi, którzy nie doceniają dorobku literackiego przeszłych, wojennych pokoleń. oczywiście żyjąc w cyber-świecie trudno wyobrazić sobie piekło fizyczne jak i psychiczne jakie przeżywali ludzie w czasie wojny, ale błagam trochę szacunku!
    paulina ()

  • mi też się nie podoba ta tematyka, po prostu nie lubię o tym czytać. czy to świadczy o mojej głupocie lub jej braku? chyba nie --.--" pomijając tą małą dygresję streszczenie bardzo dobre. zresztą jak każde na tej stronie. a wy czasem pomyślcie co piszecie.
    Paula ()

  • Jedni jadą po drugich, a choć ja doceniam w pełni tą literaturę i wiem jaki miała wpływ i na co, jednak uważam, że opowiadania Borowskiego są zbyt unurzane w opisach, przez co trochę nie oddają klimatu. Medaliony były o stokroć lepiej napisane i dużo bardziej wstrząsające. A przez "Pożegnanie z Marią" w ogóle nie mogłam przebrnąć. Do tego stylistyka mnie rozbraja: "Obejrzał obrazy Apoliniusza, żebraczkę (...) trzymającą za rączkę dziecko z wyłupiastymi oczyma i martwą naturę..." ;]
    Ewa ()

  • wiadomo oczywiście że czytanie o II wojnie nie jest przyjemne,ale nie powiedziałabym że jest nudne, wręcz przeciwnie powinniśmy interesować się tym co przeżywali ci wszyscy ludzie,uwielbiam streszczenia z tej stronki są bardzo przydatne;))pozdrawiam
    martulka ()

  • Przeczytalam te komentarze i nie moglam sie powstrzymac. Droga "maturzystko" mowiac to nawet nie zdajesz sobie sprawe jaka wyrzadzasz krzywde ludziom, ktorzy przeszli to pieklo. Nastepnym razem zastanow sie zanim cos powiesz. A moze Ty jestes blondynka?? No , tak to by po czesci wszystko wyjasnialo ;/
    Anka ()

  • Magdo! A czy Ty uważasz się za dojrzałą?? A Ty drogi Damianie?? Czy Waszym zdaniem dojrzałość polega na obrażaniu ludzi i nazywaniu ich głupimi? To, że „maturzystka” nie lubi tematyki wojennej i to, że się jej ciężko czyta Borowskiego nie oznacza, że jest głupia!! Opowiadania Tadeusza Borowskiego są bardzo trudne w odbiorze i nie każdemu muszą się one podobać...
    Marta ()

  • jej przerażające ale prawdziwe. czytając takie książki można sie naprawde wiele dowiedziec i być wdziecznym tym którzy zgineli bnysmy zyli w wolnym kraju. książka naprawde dobra. warto przeczytac
    młoda:P ()

  • Ja tez sie dolaczam. to nie ma byc zapierajaca dech w piersiach przygoda zycia ale tekst ktory da ludziom do zrozumienia jaki wplyw wojna miala na ludzi. Niektorzy zrozumieli przeslanie Borowskiego, ty droga maturzystko chyba nie bardzo. a streszczenie ... w porzadku :) krotko , zwiezle , zrozumiale ;]
    Karina (karina.katniak {at} wp.pl)

  • streszczenie dobre..ale radze maturzysta aby czytali ksiazki bo zadne streszczenie nawet to najlepsze nie dda w pelni tresci ksiazki...i czytajac streszczenie nei odczuwa sie emocji takich jak przy czytaniu ksiazki...WIEC CZYTAJCE;)
    uka ()






Tagi: