Tadeusz Borowski - biografia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tadeusz Borowski urodził się 12 listopada 1922 roku w Żytomierzu na Ukrainie. Jego ojciec - Stanisław Borowski - był księgowym w spółdzielni pszczelarsko-ogrodniczej. W 1926 roku został aresztowany przez władze radzieckie (prawdopodobnie za udział w Polskiej Organizacji Wojskowej) oraz wywieziony do łagru na budowę kanału białomorskiego. Matka - Teofila Borowska - cztery lata później została zesłana na Syberię. Tadeusz i Juliusz (starszy o cztery lata od pisarza brat) pozostali na Ukrainie. Opiekę nad nimi sprawowali krewni. Był to czas głodu towarzyszącego kolektywizacji.

W 1932 roku ojciec Tadeusza został zwolniony z łagru na skutek polsko-radzieckiej wymiany więźniów. Tadeusz Borowski wyruszył wraz z bratem w długą, samodzielną podróż do Polski. Na granicy czekał na nich ojciec, z którym udali się do Warszawy. Tam też osiedlili się. Po dwóch latach, dzięki pomocy Czerwonego Krzyża, powróciła do nich matka.

Warunki życia rodziny w Warszawie były bardzo ciężkie. Dzieci mieszkały w bursie oo. Franciszkanów. Tadeusz uczył się w gimnazjum im. Tadeusza Czackiego. Maturę zdawał wiosną 1940 roku. Jesienią 1940 roku rozpoczął studia na wydziale polonistycznym podziemnego Uniwersytetu Warszawskiego. Wykładowcami jego byli między innymi: Zofia Szmydtowa oraz dr Tadeusz Mikulski, kolegami: Andrzej Trzebiński, Wacław Bojarski, Wanda Leopold. Tu również poznał swoją przyszłą żonę - Marię Rundo. Studia traktował bardzo poważnie.

W grudniu 1942 roku Borowski zadebiutował tomikiem „Gdziekolwiek ziemia”. Książka ta została wydana w 165 egzemplarzach odbitych na powielaczu, przyjęta jednak została bez większego entuzjazmu. Tomik ten nie uchronił się od krytyki, w szczególności Wacława Bojarskiego, kolegi Borowskiego ze studiów. Wacław Bojarski należał do prawicowo-nacjonalistycznego ugrupowania „Sztuka i Naród”, którego ideowym przywódcą i czołowym publicystą od pewnego momentu był Trzebiński, były przyjaciel Borowskiego. Od momentu, gdy Trzebiński zaczął czynnie uczestniczyć w życiu ugrupowania, między dawnymi przyjaciółmi zapanowała niechęć - prawdopodobnie dotyczyła ona odmiennej ideologii.

W lutym 1943 roku Borowski został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. 29 kwietnia wytatuowano mu na przedramieniu numer 119 198. Podczas pobytu w obozie pracował w tzw. komandach zewnętrznych – początkowo na Budach, później na Harmenzach. Po kilku miesiącach pracy obozowej trafił w bardzo ciężkim stanie do szpitala. Zdiagnozowano u niego włóknikowe zapalenie płuc. Dzięki lekarstwom wykradzionym niemieckiemu lekarzowi udało się uratować jego życie. Po rekonwalescencji nie opuścił szpitala. Rozpoczął pracę nocnego stróża. Po pewnym czasie awansował na stanowisko sanitariusza. Wiosną 1944 roku został wysłany z powrotem do macierzystego obozu w Oświęcimiu na kurs dla sanitariuszy.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Literatura lagrowa i łagrowa
2  Motyw Żyda w opowiadaniach Borowskiego
3  Znaczenie opowiadań Borowskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Tadeusz Borowski - biografia


  • Można pisać Oświęcim tak samo jak można pisać Brzezinka. Przecież obozy właśnie w tych miejscowościach były. Niemcy używali po prostu niemieckich nazw. Jak Polak jedzie przykladowo do Monachium to tez raczej nie mówi, ze jedzie nach Muenchen...
    Filip (Filip {at} op.pl)

  • O Borowskim i jego "przejściu" na komunizm napisał Miłosz w eseju "Zniewolony umysł". Nie wymienił go z nazwiska, pisał o nim pod nazwą Beta. Bardzo wartościowy esej, opisujący mechanizmy przeciągania pisarzy na stronę ideologii socrealistycznej.
    Kasiuleńka ()

  • Auschwitz to niemiecki odpowiednik Oświęcimia. To dokładnie tak jak Posen - czyli Poznań, a o to jakoś nikt nie ma pretensji. "W lutym 1943 roku Borowski został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu." - jest to forma poprawna, miejsce się nie zmieniło, tylko ignoranci nie wiedzą, że był to obóz nazistowski, a nie polski. Ale na ignorantów nie ma rady. Ludzie ubzdurali sobie, że jak użyją niemieckiej nazwy to jakoś zrehabilituje to cokolwiek. Tutaj nie ma czego rehabilitować.
    anonim (einmana {at} tlen.pl)

  • Nie można mówić o obozach w Oświęciumiu z bardzo prostego powodu. Podczas gdy miejscowość nazywała się Oświęcim nie było tam żadnego obozu.Dopiero pod okupacją , gdy nazwę zmieniono na Auschwitz, powstał tam obóz zagłady. Nigdy nie było takowego w Oświęcimiu. Jeśli my nie będziemy dbać o tę poprawność, to kto zrobi to za nas?
    lunacy (lunacy {at} op.pl)

  • Droga Ewelinko, Polak ma rację. My wiemy, ale inni nie i między innymi przez to, że tych 2 nazw używa się wymiennie powstają takie brednie, że obozy koncentracyjne budowali Polacy i, że to Polacy zagazowywali żydów. Niestety na zachodzie często pojawiają się takie głupie, irracjonalne informacje.
    Kasik ()

  • Do Polaka -to przeczytaj sobie tytuł zbiorów opowiadań cytuję: " Byliśmy w Oświęcimiu" Owszem ważne ale dla przyszlych pokoleń że to nie obozy polskie a nazistowskie. My jednak wiemy że Auschwitz to obóz który znajdowal się na polskiej ziemi-właśnie w Oświęcimiu
    Ewelinka (---)

  • "W lutym 1943 roku Borowski został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu." Nie możecie pisać że został wywieziony do Oświęcimia, to było Auschwitz ! Oświęcim jest to polska miejscowość, a Auschwitz to miejsce gdzie mordowano ludzi. Wydaje się to niektórym mało ważne ale dla niektórych jest to wielka różnica..
    Polak ()






Tagi: