Ludzie, którzy szli - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Narrator opowiada o blokowych. Były to Słowaczki, które miały za sobą po parę lat obozu. Jedna z nich – Mirka - miała budę urządzoną na różowo. Kochał się w niej Żyd z komanda Tadka. Żyd kupował dla Mirki jajka i miękko opakowane rzucał przez druty. Kobieta ta była dobra. Kiedyś ściągnęła Tadka i Żyda z dachu, pokazała im chore dziecko, leżące na pryczy i prosiła o pomoc. Chciała je ukryć, żeby nie poszło do gazu. Narrator opowiada również o innej blokowej. Nie miała własnej budy, tylko parę koców rozłożonych na łóżku i parę rozwieszonych na sznurkach zamiast ściany.

Zazwyczaj w obozach warunki życia polepszały się. Zasada była taka, że im gorzej było Niemcom na froncie, tym lepiej więźniom w obozach. Niestety nie dotyczyło to perskiego rynku. Tu cały czas było źle.

Narrator snuje refleksję na temat ludzi, którzy szli na śmierć. Mówi, że nie wiedzieli, iż zaraz spłoną. Patrzyli na Tadka i jego kolegów z politowaniem, rzucali im chleb, zegarki i inne rzeczy za mury obozu. Z dachów, gdzie pracował narrator ze swoimi kolegami, widać było krematoria i palące się stosy. Byli oni świadkami tych okropnych, bezlitosnych mordów. Z końcem lata pociągów przyjeżdżało coraz mniej.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Kim jest bohaterka opowiadania „U nas w Auschwitzu”
2  Dzień na Harmenzach - streszczenie
3  Czas i miejsce akcji opowiadań Borowskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Ludzie, którzy szli - streszczenie







    Tagi: