U nas w Auschwitzu… - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział III

Narrator opowiada o tym, jak czeka na rozpoczęcie kursów sanitarnych. Wraz z kolegami oczekuje przyjazdu flegerów, którzy mają ich nauczać. Jest tylko jeden mały, czarny kierownik kursów - Adolf.

Narrator opowiada, co jeszcze znajduje się na terenie obozu, tj. sala muzyczna, sala muzeum oraz biblioteka, nieudostępniona więźniom. Na piętrze natomiast znajduje się tzw. puff. Jest to pomieszczenie, gdzie mieszkają kobiety do towarzystwa. Jest ich dziesięć. Tadeusz opowiada o mężczyznach, którzy chodzą do tych kobiet. On nigdy ich nie odwiedził, więc opowiada jak to wygląda z zewnątrz. Mówi też o bloku dziesiątym, gdzie również przebywają kobiety. Tu podobno sztucznie się je zapładnia, bada rozwój tyfusu, robi się zabiegi chirurgiczne. Czasami bywa tak, iż mężczyźni włamują się do tych kobiet.

Następnie Tadek wspomina swoją ukochaną, opisuje sytuację, w której właśnie się znajduje - sytuację pisania listu. Wspomina ich wspólną miłość, mówi o tęsknocie.

Rozdział IV

Niedziela. Narrator przed południem idzie na spacer. Widzi dwie wystraszone kobiety w futrach i jednego mężczyznę prowadzonych przez esmana do aresztu. Posądzono ich o nielegalny handel. Tadek podejrzewa, że zostaną zwolnieni za parę tygodni, chyba że ktoś im udowodni czarny handel. Następnie snuje refleksję na temat śmierci - ludzie nie buntują się, idą na śmierć wtedy, kiedy im każą. Jedynym ratunkiem przed śmiercią jest liczba więźniów, bo wszystkich krematorium nie pomieści. Następnie Tadek mówi o meczu bokserskim, na który wybrał się po południu, oraz opowiada o koncercie.

Pod koniec opowiadania Tadek snuje refleksję na temat ludzi, którzy dają się oszukać, przekupić koncertami, zielonymi trawniczkami, meczami bokserskimi. Twierdzi, iż ci ludzie żyją w kłamstwie, bo tak naprawdę rzeczywistość, która ich otacza, to obóz. Namawia ukochaną, aby dobrze obserwowała to, co ją otacza, bo może kiedyś będzie musiała o tym opowiadać ludziom, którzy tego nie widzieli.

Rozdział V

Narrator opowiada o kursach. Przytacza historię swojego kolegi Witka i jego żony. Kiedyś na spacerze zaatakował ich pies esesmana, mężczyzna musiał bronić się pistoletem. Witek opowiada również o Pawiaku, gdzie był „oddziałowym czy kąpielowym”. Opisuje sposoby wyżywania się na ludziach, opisuje terror. Twierdzi, iż nie może zrozumieć, jak to możliwe, że człowiek tak bardzo potrafi znieczulić się na ludzkie nieszczęście. Zastanawia się, skąd wzięła się w ludziach fascynacja mordem. Następnie opowiada o obozie, w którym władza nie chciała, aby więźniowie byli głodni. Dlatego właśnie codziennie losowano tych, którzy mieli być rozstrzelani, ponieważ brakło dla nich jedzenia. Następnie narrator opowiada o kłótni Staszka z Doktorem podczas kursów.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Czas i miejsce akcji opowiadań Borowskiego
2  Behawioryzm w opowiadaniach Borowskiego
3  Nihilizm czy obrona przed nihilizmem – ocena postępowania bohaterów opowiadań Borowskiego



Komentarze
artykuł / utwór: U nas w Auschwitzu… - streszczenie


  • julian.m nazywasz Borowskiego skończonym nieukiem? Są granice. Nie masz wiedzy jakiejkolwiek, więc nie szarżuj! Być może nie potrafisz zrozumieć postawy Borowskiego, ale ona nie wzięła się z niczego. Zachęcam do przeczytania, genialnej książki "Ucieczka z kamiennego świata. O Tadeuszu Borowskim" którą napisał Tadeusz Drewnowski. Wszystko jest tam wyjaśnione. Być może coś wtedy zrozumiesz. A na przyszłość: nie wiesz, nie wypowiadaj się.
    Bartek ()

  • Katarzyna-chyba jeśli już to obozy pracy-bo sam obóz koncentracyjny zakłada w głównej mierze eksterminację ludności a nie jej wykorzystanie jako siły roboczej choć i to w konsekwencji też się działo.
    ewelina ()

  • Ślepa wiara w cokolwiek jest aktem skrajnego debilizmu. Doprawdy, nie rozumiem jak można robić cnotę z łatwowierności i podatności na manipulację. Nie wierzę w "swój" kraj którym jest polska i tak samo bym w niego nie wierzył gdybym urodził się w innym kraju. Bawi mnie, kiedy łysy pedałek w białych kablach śmieje się z afrykańskich plemion tłukących się dzidami, nie widząc że człowiek wszędzie robi dokładnie to samo tylko na większą skalę. Wszędzie wbija się młodym do głowy żeby kochali swój kraj, a oddanie za niego życia będzie bohaterstwem. Szkoda że nigdzie się nie uczy szanować drugiego człowieka. Ludzie wiecznie są dumni z tego że są ludźmi, że urodzili się w danym kraju, a to nie jest żaden powód do dumy. Ruszenie dupy i zrobienie czegoś żeby było lepiej na tym chujowym świecie (niekoniecznie sobie) może być powodem do dumy. Katarzyna uważa że stworzenie obozów koncentracyjnych byłoby dla świata remedium na zło. Nie wiem czy jest sens to komentować, ale znając ludzi jeszcze by ją ktoś poparł. Moim zdaniem (wiem że to może być dla niektórych szok), przestępca przed popełnieniem zbrodni nie rozmyśla sobie do jakiego fajnego i cieplutkiego wiezienia trafi, wiec czemu miałby nie zabić kogoś cegłówką. Ponadto (uwaga- kolejna szokująca informacja!) nie każdy kto jest w więzieniu jest złym człowiekiem, a nawet nie każdy jest winny! Niesamowite, prawda? Chciałbym zobaczyć minę Katarzyny, kiedy po zabiciu bijącego ją męża jej nowe miejsce zamieszkania przywitało by ją radosnym "arbeit macht frei", kurwa. Odechciałoby jej się sprawiedliwości. Sory za długi tekst, ale czasami naprawdę człowieka może szlag trafić.
    Kuba ()

  • {at} Maja Radzę ci sięgnąć do definicji pojęcia NACJONALIZM. Nacjonalizm w odróżnieniu od szowinizmu dostrzega wady narodu, i chce je zlikwidować. Niemiecki Narodowy Socjalizm(Nazizm) dążył do "wybielenia" rasy.
    Bobi (grubybenek {at} gmail.com)

  • Demokracja, to obóz koncentracyjny, w którym każdy może być oprawcą lub ofiarą, lub też jednym i drugim na raz kochani. Zniewolić może nas każdy, bo jest demokracja, czyli możemy zniewolić się również sami, a przynajmniej wyrazić na to zgodę. Wolność w demokracji jest tylko pozorna.
    Krzyś (krzysztofprzybylski2 {at} wp.pl)

  • do Oli (oliwia.b {at} interia.pl) odezwala sie ta co na chyba wiekszosc patrzy z gory, tez wszystkich rozumow nie pozjadalas wiec zamiast od razu pisac takim jezykiem poprostu wyraz zdanie i przekonaj nie jestes od nikogo lepsza, czlowieka ksztaltuje srodowisko, doswiadczenia i geny, stad tez jego przekonania i ewentualna niewiedza zachecam do refleksji choc sensu to i tak chyba nie ma bo czlowiek w codziennym zyciu poprostu sie zapomina i nie zachowuje w sposob idealny mimo doswiadczenia, ktore posiadl elomelo;]
    Uno (Dos)

  • kasiutex1992 - przepraszam, że użyję niestosownego języka, ale... Kasiu, wstań od komputera, weź rewolwer i pierdolnij sobie w swój pusty łeb. Dziękuję z góry.
    Gabriel (gabriel {at} email.com)

  • {at} julian.m całkiem już Ci mózg wypaliło kretynie, nawet w kontekście opowiadań Borowskiego (o których nie masz zielonego pojęcia, co pokazałeś) musisz zahaczyć o Tuska. Wiążesz go z panią Steinbach (która faktycznie ma nie po kolei), o co Ci chodzi?
    ipag ()

  • do: julian.m jakbyś uważał w szkole to byś wiedział, że Borowski zastosował tutaj technikę behawiorystyczną. a w tej technice przekazuje się tylko suche fakty, nie ma tutaj miejsca na emocje.
    Paulina ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: