Tadeusz Borowski - biografia
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Po wyjściu z obozu Borowski przebywał w Monachium. W kwietniu 1946 roku odbył podróż do Belgii i Francji. 31 maja tego roku wyjechał z Monachium do Warszawy. Tu nie związał się z żadnym literackim ugrupowaniem. Publikował w „Kuźnicy” i „Pokoleniu”, jednak nie został członkiem żadnej redakcji. W kwietniowym numerze „Twórczości” zostały opublikowane dwa opowiadania, tj. „Dzień na Harmenzach” oraz „Proszę państwa do gazu”. W Warszawie pracował również jako młodszy asystent na polonistyce oraz w redakcji „Świata młodych” oraz „Przeglądu akademickiego”. Zajmował się prozą oraz czasem krytyką literacką. W 1946 roku opublikował „Śmierć powstańca” oraz „Bitwę pod Grunwaldem”, natomiast rok później, w 1947 roku, „Chłopca z Biblią” oraz „Pożegnanie z Marią”. W listopadzie 1946 roku Maria Rundo powróciła do Warszawy. W grudniu tego roku ona i Tadeusz Borowski zostali małżeństwem.

W styczniu 1947 roku Tadeusz Borowski opublikował w „Pokoleniu” recenzję ze wspomnień obozowych Zofii Kossak-Szczuckiej pt. „Z otchłani”. W pracy tej autor zawarł krytykę tradycyjnie martyrologicznego, kładącego nacisk na solidarność ofiar sposobu spojrzenia autorki na rzeczywistość obozową. Borowskiemu natomiast zarzucono cynizm oraz fałszowanie rzeczywistości.

Pod koniec 1947 roku Borowski zaczął brać czynny udział w życiu literackim. Objął redakcję miesięcznika „Nurt”, który został zamknięty już po dwóch miesiącach wydawania. W styczniu 1948 roku brał udział w seminarium literackim w Nieborowie. Należał wówczas, wraz z innymi młodymi pisarzami, do grupy „Pokolenie” występującej przeciwko „starej literaturze”. Potem wstąpił do PPR. Stopniowo zaczął oddalać się od swojej postawy, którą przedstawił w prozie z okresu obozowego. W czerwcu 1949 roku wyjechał do Berlina Wschodniego, gdzie podjął pracę referenta kulturalnego w Polskim Biurze Informacji Prasowej. Był bardzo popularny w środowisku literackim NRD. W Berlinie pozostał do marca 1950 roku.

Podczas jego pobytu w Berlinie ukazało się jego dzieło pt. „Rozmowy”. Była to samokrytyka, która przekreśliła jego dotychczasowy dorobek, zwłaszcza obozowy. W „Nowej kulturze” pisał „Małą kronikę wielkich spraw”. Opublikował takie opowiadania, jak „Muzyka w Herzenburgu”, „Kłopoty pani Doroty”. Jego proza stała się zupełnie inna - przesiąknięta publicystyką. Stał się „sztandarowym stalinistą polskiej literatury”.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Proszę państwa do gazu - streszczenie
2  Kim jest bohaterka opowiadania „U nas w Auschwitzu”
3  Problem moralności w opowiadaniach Borowskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Tadeusz Borowski - biografia


  • Można pisać Oświęcim tak samo jak można pisać Brzezinka. Przecież obozy właśnie w tych miejscowościach były. Niemcy używali po prostu niemieckich nazw. Jak Polak jedzie przykladowo do Monachium to tez raczej nie mówi, ze jedzie nach Muenchen...
    Filip (Filip {at} op.pl)

  • O Borowskim i jego "przejściu" na komunizm napisał Miłosz w eseju "Zniewolony umysł". Nie wymienił go z nazwiska, pisał o nim pod nazwą Beta. Bardzo wartościowy esej, opisujący mechanizmy przeciągania pisarzy na stronę ideologii socrealistycznej.
    Kasiuleńka ()

  • Auschwitz to niemiecki odpowiednik Oświęcimia. To dokładnie tak jak Posen - czyli Poznań, a o to jakoś nikt nie ma pretensji. "W lutym 1943 roku Borowski został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu." - jest to forma poprawna, miejsce się nie zmieniło, tylko ignoranci nie wiedzą, że był to obóz nazistowski, a nie polski. Ale na ignorantów nie ma rady. Ludzie ubzdurali sobie, że jak użyją niemieckiej nazwy to jakoś zrehabilituje to cokolwiek. Tutaj nie ma czego rehabilitować.
    anonim (einmana {at} tlen.pl)

  • Nie można mówić o obozach w Oświęciumiu z bardzo prostego powodu. Podczas gdy miejscowość nazywała się Oświęcim nie było tam żadnego obozu.Dopiero pod okupacją , gdy nazwę zmieniono na Auschwitz, powstał tam obóz zagłady. Nigdy nie było takowego w Oświęcimiu. Jeśli my nie będziemy dbać o tę poprawność, to kto zrobi to za nas?
    lunacy (lunacy {at} op.pl)

  • Droga Ewelinko, Polak ma rację. My wiemy, ale inni nie i między innymi przez to, że tych 2 nazw używa się wymiennie powstają takie brednie, że obozy koncentracyjne budowali Polacy i, że to Polacy zagazowywali żydów. Niestety na zachodzie często pojawiają się takie głupie, irracjonalne informacje.
    Kasik ()

  • Do Polaka -to przeczytaj sobie tytuł zbiorów opowiadań cytuję: " Byliśmy w Oświęcimiu" Owszem ważne ale dla przyszlych pokoleń że to nie obozy polskie a nazistowskie. My jednak wiemy że Auschwitz to obóz który znajdowal się na polskiej ziemi-właśnie w Oświęcimiu
    Ewelinka (---)

  • "W lutym 1943 roku Borowski został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu." Nie możecie pisać że został wywieziony do Oświęcimia, to było Auschwitz ! Oświęcim jest to polska miejscowość, a Auschwitz to miejsce gdzie mordowano ludzi. Wydaje się to niektórym mało ważne ale dla niektórych jest to wielka różnica..
    Polak ()






Tagi: